Zabawna sytuacja w Biedronce

Przed chwilą wróciłem z Biedronki z uśmiechem na twarzy. Obok Biedry w niewielkiej odległości są dwie szkoły, więc zawsze od 8 do 15 jest mnóstwo ludzi a zwłaszcza młodzieży. Niestety dziś moja kolej na gotowanie obiadu, więc wpadłem na pomysł ugotować ogórkową.

pobrane.png

Zmuszony byłem zrobić zakupy w mojej nieulubionej porze. Wchodzę a tam aż czarno od ludzi. Pomyślałem że z godzinę mi zejdzie. Tak se chodzę i chodzę, nagle rumot i w mgnieniu oka zrobiło się pusto. Spojrzałem między półki a tam od wejści a idzie Flip i Flap w ciemno granatowych mundurkach, zamaskowani jakby mieli zara robić napad.

Se myślę co ta młodzież, tak szybko dała dyla, przecież to nie możliwe żeby wszyscy byli poszukiwani. No więc tak chodzę dalej zapuszczam żurawia i nagle cyk i sprawa wyjaśniona. Smutni Panowie łapali za brak maseczki, nie wiem czy mandatowo czy nie ale jak zwykle jeden mówił drugi pisał :).

Szybko sięgnąłem do kieszeni i na szczęście znalazłem mocno wymiętą maseczkę, jeszcze z przed lata, założyłem i majestatycnie paradowałem koło nich idąc do kasy. Kiedy wyszedłem z Biedronki, tak się zastanowiłem, przecież nie słyszałem o obowiązku maseczkowania przynajmniej nie w Łodzi.

Wyjasniła się też sprawa skąd w Biedrze tak nagle wzięła się Policja. Kiedy parkowałem koszyk słyszałem jak jedna starsza Pani do drugiej mówiła, "to ta stara k...a z pod 7 zadzwoniła bo przecież nie ma co robić tylko całymi dniami......", dalej nieusłyszałem ale pewnie miało być filuje i filuje. Sprawdzoiłem idąc do domu gdzie jest magiczna siódemka, i okazało się że na przeciwko marketu, a w oknie widać było miejski a własciwie podmiejski monitoring w wieku koło 60-70 lat. Co za naród!

zdjęcie jak zwykle zapożyczone z google.pl :)

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
2 Comments