Znowu studia

obraz.png

Za tydzień znów będę studentem. W sumie jest to chyba najbardziej zaskakująca (dla mnie) decyzja tego roku. Podjąłem ją na początku czerwca po dość niespodziewanym uświadomieniu sobie, że przecież mój obecny tryb życia pozwoliłby mi na studiowanie w trybie dziennym. Dlaczego by więc nie spróbować?

Oczywiście argumentów przeciwko mógłbym znaleźć sporo (czas, czas i jeszcze raz czas), niemniej postanowiłem potraktować to jak kolejne doświadczenie. Jakie będą skutki? Czas pokaże. W moim życiu było sporo przełomowych momentów, które niespodziewanie wpłynęły na jego dalszy bieg: napisanie pierwszego projektu w 2003 roku, wyjazd na Łotwę w 2006, przeprowadzka do Tarnowa w 2007, wyjazd na Łotwę w 2014, stworzenie KBK w 2015, założenie konta na Hive w 2017... Studiów (najpierw prawo, potem historia) na tej liście nie ma. Studiowanie zawsze było dla mnie czymś pobocznym i nigdy nie wiązałem z uzyskaniem dyplomu jakichkolwiek nadziei. Nie znaczy to jednak, że nie było to pouczające doświadczenie. Nie wątpię, że i tym razem będzie podobnie. Zwłaszcza, że samo przyjrzenie się uczelni po blisko dekadzie może zapewne rodzić różne refleksje.

Jak zwykle będzie to też świetna okazja do poznania ciekawych ludzi. Zwłaszcza, że zamierzam studiować coś, co jest związane nie tylko z moimi zainteresowaniami, ale przede wszystkim z tym co robię od dłuższego czasu. 10 lat temu, gdyby ktoś zaproponowałby mi kulturoznawstwo, to zapewne zaśmiałbym się głośno. Teraz pewno zapytałbym: a masz może konto na hifie?

Idzie więc nowe. Zapewne jeszcze w tym roku będę musiał określić temat pracy magisterskiej. Kto wie, może będzie on zahaczał o blockchain... Np. "Stymulacja kultury w zdecentralizowanych blockchainowych społecznościach". Wszystko zależy od tego, czy trafię na beton. Ale nawet zderzenie z betonem jest jakimś doświadczeniem...

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
10 Comments